Myślisz Andaluzja – mówisz GRANADA

Granada- miasto na południu Hiszpanii, do którego najszybciej z Polski można dotrzeć lecąc www.ryanair.com do Malagi, stąd autobusem ALSA https://www.alsa.com/en/web/bus/home do celu tylko dwie godziny.

Granada jest boska-ma tak wiele do zaoferowania !

Po pierwsze ALHAMBRA czyli rozległy zespół pałacowy z XIII wieku, który był twierdzą mauretańskich kalifów. Uwaga ! Bilety do Alhambry kupcie z dużym wyprzedzeniem na oficjalnej stronie https://tickets.alhambra-patronato.es/en/. Ze względu na duże zainteresowanie wśród turystów nie ma co liczyć na dostępność wejściówek bez planowania. Bilet kosztuje 14 euro, widnieje na nim godzina wejścia do Pałacu Nasrydów (jednego z kilku obiektów na terenie twierdzy), warto przybyć na miejsce około godzinę wcześniej. Najlepszy widok na całą Alhambrę jest z punktu widokowego Mirador San Nicolas, ale to osobna wyprawa.

Po drugie TAPAS, czyli małe przekąski serwowane ZA DARMO w barach w Granadzie ! W każdym barze tapas dostaniecie zupełnie za free, oczywiście są one serwowane do zamówionego przez Was napoju. Podawane tapas to grillowane krewetki, kalmary, ośmiorniczki, lokalne sery, oliwki i wiele innych przysmaków. Polecam BAR DIAMANTES przy Plaza Nueva w centrum, atmosfera tego miejsca nie ma sobie równych.

Po trzecie FLAMENCO- ten taniec wywodzi się właśnie z Andaluzji i najgorętsze i pełne pasji pokazy są tylko tutaj. Proponuję odwiedzić dzielnicę Sacromonte, gdzie jest wiele tzw. Tablaos, czyli małych klubów, gdzie tancerze porwą Was emocjami.

Granada to majestatyczna ulica Gran Via de Colon, gdzie znajdziecie luksusowe hotele i sklepy, ale też Albaicin, czyli arabska dzielnica położona na wzgórzach, pełna małych Teterias, czyli klimatycznych herbaciarni. Polecam przejść się uroczą Paseo de los Tristes-tam czas płynie wolniej.

W tym mieście nie można się nudzić, spacerowanie po jego ulicach to czysta przyjemność. Jako koordynator programu ERASMUS+ wspomnieć koniecznie tu muszę o znakomitym Universidad de Granada, na którym uczy się 60.000 studentów, co czyni Granadę typowo studenckim miastem (liczba mieszkańców wynosi 240.000).

Hiszpania ma wiele obliczy, akurat to w Granadzie przypadło mi wyjątkowo do gustu !

Nowe trendy w podróżowaniu

Niedawno w relacji na moim Facebookowym profilu zadałam obserwującym pytanie czy wiedzą, czym jest ‚Revenge Travel’. Niestety, nie wiedział nikt.

REVENGE TRAVEL- tłumacząc to określenie bardzo roboczo, to ‚podróżowanie z zemsty’. Z zemsty za nieplanowane uziemienie pandemią ma się rozumieć.

Rok 2020 zmienił życie podróżników w niemiłosierne wyczekiwanie, wymusił odłożenie planów na bliżej nieznaną przyszłość, naraził na utratę pieniędzy utopionych w rezerwacjach i na otarcie łez dał wyjazdowo bardzo niewiele. Nawet w tej chwili planowanie jakiegokolwiek wyjazdu to biurokratyczny bieg przez płotki: należy sprawdzać jakie przepisy wjazdowe nas obowiązują, a te zmieniają się jak w kalejdoskopie. Przed każdym wylotem dostajemy plik dokumentów do skrupulatnego wypełnienia, kodów QR do ściągnięcia i listę nowych aplikacji do telefonu. Można zwariować !

Co pozostaje w zamian ? Jechać tam, gdzie można i kiedy można. Globtrotterzy wsiadają więc do samolotów i latają ile się da i gdzie tylko można. Może to strach przed kolejnym lockdownem, lub nadchodzącą zupełnie nieodgadnioną podróżniczą przyszłością ?

Coś w tym jest, widzę dookoła siebie wiele osób, które ‚zaliczają’ wyjazdy w tempie ostrego sprintu, na nic się nie oglądają i dostosowują się szybko do zastanej sytuacji.

Może to jest jakieś wyjście z sytuacji, trudno to teraz oceniać. Wiemy, że straty w branży turystycznej sięgają miliardów USD, stąd też nawet trend ‚Revenge Travel’ może nieco wypełnić budżetową lukę.

Znalazłam kilka ciekawych artykułów na ten właśnie temat, polecam Wam ich lekturę:

https://www.washingtonpost.com/travel/2020/07/29/revenge-travel-is-phenomenon-that-could-bring-back-tourism-with-bang/

https://www.travelpulse.com/news/impacting-travel/revenge-travel-youre-probably-already-doing-it.html

https://www.huffpost.com/entry/revenge-travel-future_l_6052b724c5b638881d29a416

Być turystą w swoim mieście-KONKURS

Dzisiaj ogłaszam KONKURS, który przeprowadzany będzie na moim profilu na Facebooku. Aby wziąć udział należy polajkować ORAZ udostępnić wpis konkursowy. Zabawa trwa do niedzieli, 10 października do godz. 9.00. Nagrody to piękne magnesy z włocławskiego fajansu. Losowanie nagród LIVE godz. 10.00

—————————————————————————–

Często patrzę na moje miasto oczami turysty. Dlaczego ? Do Kujawskiej Szkoły Wyższej we Włocławku często przyjeżdżają goście z różnych krajów i to właśnie ja za ich pobyt odpowiadam. Oczywiście wszystkich zachwycają Bulwary, budynek Browaru B, idylliczne położenie miasta wśród lasów i jezior. W pośpiechu codzienności na wiele elementów w ogóle nie zwracamy uwagi, krytykujemy ile się da i nie robimy nic więcej. Warto być nieco bardziej aktywnym w swoim zakresie i zrobić coś, co wniesie małą choćby zmianę, lub skorzystać z tego, co mamy pod ręką.

Często mówi się, że tu się nic nie dzieje. Hmmm, malkontentów zapraszam do śledzenia na bieżąco stron internetowych, gdzie znajdziecie całą listę lokalnych wystaw, koncertów i spektakli teatralnych, które na szczęście wracają do regularnych trybów działania. Informacje o mieście i standardowe ‚Co ? Gdzie ? Kiedy ?’ znajdziecie też w Biurze Informacji Turystycznej.

W czasie wolnym zajrzyjcie do włocławskich restauracji, które opisywałam już na blogu. Jest w czym wybierać !

Korzystajmy z bardzo bogatej oferty Browaru B: w ten właśnie weekend odbywa się Festiwal Fajansu, z którego pochodzą nagrody w dzisiejszym konkursie.

Powodzenia !

Jak zadbać o siebie jesienią ?

Jesienna pora jest idealna na weekendowy wypad do SPA i zregenerowanie ciała i umysłu w otoczeniu pięknej przyrody.

Ostatni weekend spędziłam właśnie tak: na Kaszubach w hotelu ADLER Medical SPA https://adler.kaszuby.pl . Wyjazd ten związany był z moim udziałem w Campie Pilates (organizatorka to fantastyczna Anna Wodrowska https://funkcjomasaz.pl/). Pobyt zorganizowany był perfekcyjnie, zajęcia sportowe przeplatane były warsztatami prozdrowotnymi w doskonałym towarzystwie i fenomenalnej oprawie.

Hotel Adler Medical Spa jest kameralny, położony bezpośrednio nad jeziorem w otoczeniu gęstego lasu. Na szczególną uwagę zasługują zabiegi SPA – pamiętajcie jednak, aby zapisywać się na nie z dużym wyprzedzeniem. Strefa basenowa jest elegancka i nowoczesna, można tam doskonale spędzić czas.

Czy to był udany weekend ? Zdecydowanie tak !

All inclusive jest dla mięczaków:)

Prawdziwi globtrotterzy nie korzystają z opcji all inclusive. Zapewne słyszeliście to nie raz. W sumie w obecnym świecie naprawdę jednak trudno jest jasno określić KTO jest tym prawdziwym globtrotterem, skoro wyprawy trekkingowe po amazońskiej dżungli ma w swojej stałej ofercie wiele komercyjnych biur podróży, a organizacja zdobycia Mount Everest możliwa jest do zrobienia w kilka kliknięć.

Nie lubię i nie stosuję takiego oceniania turysty: każdy jedzie w swoje wybrane miejsce i za tyle, za ile po prostu może i na ile pozwala mu wyobraźnia. A jeżeli wybierze all inclusive, to co w tym złego. Turystyka to biznes jak każdy inny i zarabia na czym się da.

All inclusive to opcja, która często może być jedynym słusznym wyborem przy wyjazdach do Meksyku, Egiptu, Tunezji, Turcji lub na Dominikanę czy Zanzibar, gdzie często ogromne hotelowe resorty położone są daleko od miast, a najbliższa lokalna knajpka może być o 5 kilometrów dalej.

W niektórych hotelach na świecie zdarza się taka wersja all inclusive, która ma formułę ‚dine around’- mamy wówczas możliwość jeść poza samym resortem w restauracjach w kurorcie i nie jesteśmy w ten sposób związani tylko z naszym hotelem.

Opcja ‚wszystko w cenie’ jest też dobrym rozwiązaniem na egzotycznych Malediwach, gdzie na wysepce jest tylko jeden hotel i jedna restauracja z zaporowymi cenami. W takim miejscu wykupienie pełnego pakietu przed wylotem oszczędzić nam może parę tysięcy w budżecie.

Jeżeli podróżujemy z dziećmi i chcemy tylko jednego: świętego spokoju-all inclusive jest wybawieniem. W wielu hotelach w Turcji są specjalne bufety dla dzieci z jedzeniem dla niemowląt w słoiczkach – to już rozpusta, ale od tego są wakacje.

Muszę tu również wspomnieć o tym, że all inclusive ma wiele wersji: czytajmy dokładnie opis co naprawdę będzie dostępne w danym hotelu. Może zdarzyć się, że dostaniemy trzy posiłki oraz napoje lokalne i to wszystko. W wersjach bogatszych otrzymamy śniadania dla śpiochów, przekąski i dobre alkohole 24h. W wersjach premium oprócz bogatej opcji kulinarnej będą dostępne sporty wodne, zajęcia kreatywne i SPA. Od czego to zależy ? Oczywiście jak wszędzie na świecie: od ceny !

Macie ochotę na all inclusive ? Skorzystajcie z niego śmiało !

Bez angielskiego jak bez ręki

Czy bez znajomości języka angielskiego można przetrwać we współczesnym świecie ? Można, ale po co tak się męczyć !

Język angielski otacza nas wszędzie, a cały świat wiedzy, otwartej głowy, kompetencji i umiejętności ucieka jak francuskie TGV przed tymi, którzy zostali gdzieś na prowincjonalnej stacji wąskotorówki.

Kto moim zdaniem nawet nie powinien przyznawać się, że nie zna tego języka ? Lekarze, prawnicy, nauczyciele, urzędnicy – to taka moja skromna lista. Może tych młodszych specjalistów przekonywać nie trzeba- tak to widzę w swoich codziennych obserwacjach, niestety z wiekiem tracimy takie chęci i zapał.

Jak zdobyć praktyczną wiedzę językową ? Przede wszystkim poszukać u siebie choć odrobiny motywacji do nauki: zapisać się na międzynarodowy egzamin, albo zaplanować wakacyjny pobyt, w czasie którego praktycznie wykorzystamy swoje umiejętności. Może to być również samodzielna rozmowa telefoniczna w sprawie służbowej z zagranicznym kontrahentem, albo …list miłosny. Możliwości jest wiele, i z góry Wam powiem: każdy musi mieć swój powód do nauki !

Jak się uczyć ? Na kursie z coachem, samemu w domu wykorzystując nieprzebrane obecnie zasoby internetu i stron dedykowanych do nauki języka, oglądając filmy w wersji oryginalnej (proponuję seriale: The Crown, White Lotus lub Breaking Bad-od czego mamy Netflix i HBO).

Polecam bardzo praktyczną naukę, z której niedawno sama miałam przyjemność korzystać na kursie językowym na Malcie. Tak się składa, że angielski jest tam językiem urzędowym, a szkoły językowe działają tam wyjątkowo skutecznie. Moim wyborem była www.inlinguamalta.com, która prowadzi kursy na wszystkich poziomach (tak, również OD ZERA !) i w różnych opcjach: możemy wybrać kurs ogólny, akademicki, biznesowy lub metodyczny. Dla mnie, anglisty, ważna była możliwość prowadzenia konwersacji na poziomie uniwersyteckim w międzynarodowym środowisku. Udział w tego typu szkoleniach wpisał się na stałe w ofertę wyjazdów programu ERASMUS+ dla pracowników Kujawskiej Szkoły Wyższej we Włocławku, gdzie pracuję. Bardzo mnie ten fakt cieszy i już trzymam kciuki za tych, którzy jeszcze w tym roku wyjadą na Maltę. Mam nadzieję, że dzięki takim wyjazdom świadomość wielokulturowa i językowa będzie doskonała !

Więcej turystycznie o Malcie w moim wpisie tutaj https://fifty2hundred.com/2019/03/17/malta/

Limassol na Cyprze

Na Cyprze zawsze jest dobra pogoda. Oczywiście, latem upalna, ale i w listopadzie można się kąpać w morzu i opalać. Ten kraj cieszy się od dawna zasłużoną popularnością wśród turystów z całego świata. Obecnie, w czasach turystycznie zwariowanych zaszczepieni mogą jechać tam bez testu i cieszyć się wakacjami.

Do Limassol dojedziemy w ciągu godziny z dwóch lotnisk (Pafos i Larnaka), które obsługują loty z Polski (linie LOT, Ryanair oraz Wizzair). Lot z Polski trwa trzy godziny.

Skorzystać można z gotowych wakacyjnych ofert biur podróży (www.tui.pl) lub możemy sami skroić wyjazd na swoją miarę. Szukanie noclegu to kwestia uzależniona zawsze od dwóch czynników: zasobności portfela oraz preferencji.

Jeżeli budżet nie ma limitu, proponuję w Limassol hotele: Parklane Resort&Spa (sieć www.marriott.com), Grand Resort Limassol lub Royal Appolonia. To miejsca z cenami w okolicach 300-500 euro za dobę, ale też oferujące nieskazitelny wypoczynek. Jeżeli szukacie czegoś tańszego, oczywiście niezawodny www.booking.com ma mnóstwo opcji.

Warto wybrać się w okolice Mariny i Portu, tak aby spacerować wieczorami po pięknej promenadzie, to jedna z atrakcji tego miasta.

Z Mariny organizowane są rejsy po morzu, w trakcie których morska bryza przynosi ukojenie w upalne dni. Polecam szczególnie firmę https://relax-cruises.net/, z usług której korzystałam.

Restauracje w Limassol to bogactwo lokalnych przysmaków, świeże ryby i owoce morza, doskonałe wina i cudowne owoce to znaki rozpoznawcze tego regionu. Warto odwiedzić tawernę GASTRA (adres: Panayioti Symeou, Kanika Center Block C), w której dania naprawdę są wyjątkowe.

Dla aktywnych atrakcją będzie wizyta w największym na Cyprze parku wodnym Fassouri Watermania http://www.fasouri-watermania.com/en/, gdzie na wodnym szaleństwie spędzić można cały dzień.

W pobliżu miasta jest też wiele winnic, które organizują degustacje, a ich gospodarze chętnie powiedzą o swojej pracy. Można też wybrać się do wioski Omodos (godzina jazdy z Limassol), która pełna jest wąskich, krętych uliczek i odwiedzić najstarszy na Cyprze Monastyr Świętego Krzyża.

Cypr oferuje atrakcje dla każdego turysty i każdy znajdzie to, czego naprawdę szuka na wakacjach. Jeśli nie wiecie, czego szukacie, to żaden problem. Zapewne odkryjecie to na Cyprze.

A woda w morzu była za mokra !

Mamy wakacyjne apogeum: szczyt letniego sezonu, samoloty-mimo wielu obostrzeń związanych z przekraczaniem granic są pełne, zaszczepieni latają na maxa, a ci ‚gorsi’ czyli antyszczepionkowcy bulą grubą kasę za testy. W sumie za moment sierpień, co oznacza, że każde biuro podróży sprzeda niemalże wszystko.

Jesteśmy spragnieni słońca, wakacji, przygody. Jesteśmy spragnieni normalności, czy to we Władysławowie, czy w ultra drogim hotelu na Malediwach. To jest dobry znak: wraca chęć do życia, firmy związane z branżą turystyczną mogą powoli odbić się od dna.

Po co o tym piszę ? Bo niestety mentalnie pozostaliśmy tacy sami: mamy wielkie oczekiwania (uwierzcie, za 1800 zł nie spędzicie wypasionych wakacji), nie jesteśmy tolerancyjni, nie wiemy, że latem na Bałkanach może być koooszmarny upał, nie wiemy, dokąd lecimy i w ogóle po co.

Czytam wiele takich pseudo-skarg na różnych forach, słyszę w różnych miejscach absurdalne narzekania.

Jaka jest moja rada ? Zostań w domu i nie zawracaj sobie głowy wyjazdami.

Chcesz luksusu ? Zapłać za niego (tak, to dziwne, ale wakacje w Grecji mogą kosztować 3000 zł za dobę !). Chcesz wyjątkowego traktowania w hotelu ? Wybierz hotel butikowy. Chcesz, aby wiała przyjemna morska bryza na pustej plaży z piaskiem sypkim jak mąka ? Leć na Seszele.

Nie oczekujmy w tym roku zbyt wiele, cieszmy się tym co jest. Jeżeli są mankamenty, cóż, czasem trzeba na to spojrzeć z boku i zignorować je. Jeżeli liczysz na cuda, niestety, zapomnij.

Podróże nie są dla każdego.

Malta-wakacje w pandemii

Malta jest pierwszym krajem w Unii Europejskiej, który osiągnął odporność stadną. Wynik ten uzyskano poprzez liczbę 67% zaszczepionych obywateli. To duży sukces w porównaniu z innymi krajami.

Maleńka Malta kusi słońcem, zabytkami i znakomitą kuchnią. Tylko zaszczepieni turyści od 1 lipca nie muszą na ulicach nosić maseczek, są one jednak nadal obowiązkowe w budynkach. Przed wejściem do galerii handlowych mierzona jest temperatura. Wszyscy zaszczepieni z krajów Unii Europepejskiej mogą jechać na Maltę na podstawie European Digital COVID Certificate (Unijny Certyfikat COVID), muszą też przed wylotem wypełnić dokument o nazwie European Digital Passenger Locator Form. Niezaszczepieni mają obowiązek okazać negatywny wynik testu PCR (wykonany maksymalnie 72 godziny przed wylotem).

Malta żyje z turystyki i ma wiele do zaoferowania: rejsy po Morzu Śródziemnym, kursy języka angielskiego-ten język jest bowiem drugim oficjalnym obok maltańskiego, boską Błękitną Lagunę i labirynty wąskich uliczek pełnych zabytków-przecież cywilizacja na Malcie rozpoczęła się 7000 lat temu !

Czy warto jechać tam tego lata ? Zdecydowanie tak. Wszystkie informacje o aktualnych warunkach wjazdu, pobytu oraz atrakcjach turystycznych znajdziecie na www.visitmalta.com